Mikołajki

Mikołajki

Wakacje bez wypadu na mazury są dla mnie wakacjami straconymi. I jak tylko mam możliwość, to muszę koniecznie wybrać się do Mikołajek na przepyszną mrożoną kawę do cukierni Alaska.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Mikołajki

ładowanie mapy - proszę czekać...

Mikołajki: 53.802702, 21.570604
marker icon
icon-car.png Fullscreen-Logo
Mikołajki

 

Mikołajki – Żeglarska Stolica Polski, są bardzo dobrze znane, więc zawsze jest tam tłum ludzi i zawsze coś się dzieje, ale jak dla mnie jest zbyt tłoczno, dlatego wpadam tutaj tylko na moją ulubioną kawę oraz po to, aby nacieszyć oko pięknymi jachtami i motorówkami zacumowanymi przy Przystani. Aha no i żeby zobaczyć, jaki nowy kapelusz ma przemiła Pani parkingowa – kapelusz ma zawsze nietuzinkowy i dobrany do stroju. Jak dla mnie jest to główna atrakcja Mikołajek, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Symbolem miasta jest fontanna z Królem Sielaw.

Ach, Kraina Wielkich Jezior …, kto nie jest jej miłośnikiem. Mikołajki zwiedzicie w jeden dzień. Polecam również w tym czasie wybrać się na basen – do Parku Wodnego Tropikana w Hotelu Gołębiewski. Oczywiście oprócz pięknych jezior cieszących się uznaniem wśród amatorów żeglarstwa, sportów wodnych i nie tylko, Mikołajki i okolice oferują wiele ciekawych atrakcji. To właśnie w Mikołajkach mieści się Stacja Hydrobiologiczna Centrum Badań Ekologicznych PAN oraz Stacja Hydrologiczno-Meteorologiczna Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Od 2005 r. Mikołajki są bazą samochodowego Rajdu Polski. Polecam zwiedzić kościół ewangelicki pw. Świętej Trójcy z 1842 r. z drewnianymi emporami i wieżą z 1880 r. oraz Cmentarz Żydowski powstały w 1881 r., który jest jednym z nielicznych zachowanych kirkutów na Mazurach.

Mikołajki

Warto również wybrać się do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie, zobaczyć Stację Badawczą PAN w Popielnie, gdzie prowadzone są badania nad dziko żyjącymi tarpanami, jeleniami i bobrami oraz Stację Badawczą Instytutu Parazytologii PAN w Kosewie, czyli Fermę Jeleniowatych. Dla miłośników fauny i flory polecam udać się na Jezioro Łuknajno, które od 1937 r. jest rezerwatem włączonym w 1997 r. do międzynarodowej sieci rezerwatów biosfery pod egidą UNESCO. Jezioro Łuknajno jest największym skupiskiem łabędzia niemego w Polsce. Poruszanie się po rezerwacie jest dozwolone tylko i wyłącznie po wyznaczonej trasie. Wycieczki grupowe są organizowane tylko za zgodą dyrektora parku.

Kadzidłowo

Legenda

XVI-wieczna Legenda o Królu Sielaw

Dawno, dawno temu mazurskimi jeziorami władał Król Sielaw – ogromna ryba w złotej koronie na głowie, najsilniejsza i najsprytniejsza ze wszystkich stworzeń wodnych. Osadnicy trudnili się rybołówstwem, co wiązało się z połowem dużej ilości ryb. Wtedy bogowie pruscy wezwali do siebie Króla Sielawa i nakazali mu, aby zahamował nienasyconą chciwość ludzi. Król wypłynął na jeziora i rozpoczął swoją wojnę z rybakami. Wywracał łodzie, rozrywał sieci, aż przestraszeni rybacy zaprzestali wypływania na połowy. I tak oto nastały ciężkie czasy dla mieszkańców Mikołajek.

Głód zaczął zaglądać do ich domów, co zmusiło wielu rybaków do szukania zajęcia tam, gdzie nie sięgała władza Króla Sielawa. Wtedy żona jednego z nich przypomniała sobie o starym, pruskim zwyczaju składania ofiar bogom. Gdy w ciemną pochmurną noc w głębi puszczy złożyła ofiarę, na moment rozproszyły się chmury, a blask księżyca padł na kamień ofiarny, gdzie błysnęło małe żelazne kółko. Kobieta chwyciła je, zaniosła do domu i oddała mężowi. Mąż, który poza rybactwem parał się także kowalstwem, zabrał się zaraz do pracy. Przez długie tygodnie w tajemnicy wykuwał w swojej kuźni ogromną sieć z żelaznych kół.

Mikołajki Król Sielaw

Gdy zakończył dzieło, wraz z synami wypłynął na jezioro i zarzucił sieć. Po paru chwilach woda rozkołysała się, białe bryzgi piany uniosły się wokoło – w sieci szamotała się ogromna, srebrna ryba z koroną na głowie. Ryba przemówiła ludzkim głosem, prosząc rybaka, by darował jej życie. W zamian za to sieci, jak nigdy dotąd, napełnią się rybami. Rybak zamocował sieć z Królem Sielaw na mieliźnie i wyruszył na połów. Sieci rzeczywiście się napełniły, a sprytny rybak przypłynął do Mikołajek i sprzedał cały połów, otrzymując za każdą rybę srebrną monetę. Następnego dnia zrobił to samo. Wieczorem zachwycony i wyposażony w sakwę pełną srebrnych monet poszedł do karczmy, gdzie przy piwie rozwiązał mu się język i wyjawił swoją tajemnicę.

Nazajutrz przy wschodzie słońce wszystkie mikołajskie łodzie wypłynęły na Śniardwy w poszukiwaniu Króla Sielaw. Gdy go już znaleźli, to wywieźli go do Mikołajek. Tam zaczęli się zastanawiać co z nim zrobić i wtedy Król poprosił ich o darowanie życia w zamian za obfite połowy. Rybacy po naradzie postanowili darować życie władcy jezior, ale aby mieć go zawsze na oku, przytwierdzili go żelaznym łańcuchem do przęsła mostu, gdzie jest tam do dziś.


Trochę historii

Pierwsza wzmianka o Mikołajkach pojawiła się w 1444 r. Wcześniej była to osada, której mieszkańcy trudnili się rybactwem, tkactwem, wyrębem drzew. Prawa miejskie Mikołajki otrzymały w 1726 r. od króla pruskiego Fryderyka Wilhelma I. W 1843 r. uruchomiona została stała żegluga na Mazurach, co spowodowało ożywienie miasta.

W części Mikołajek po zachodniej stronie Jeziora Mikołajskiego w czasie II wojny światowej znajdowała się placówka Abwehery (niemiecki wywiad i kontrwywiad wojskowy) o kryptonimie Walli II. Placówka ta od 1940 r. zbierała informacje dotyczące ZSRR, a z chwilą przeniesienia kwatery głównej Hitlera do lasu koło Kętrzyna przekazywała je bezpośrednio do Wilczego Szańca. Przed sierpniowymi atakami powietrznymi samolotów bombowych, czyli tzw. nalotami dywanowymi w 1944 r. na Królewiec, ze stolicy prowincji do Mikołajek ewakuowano archiwa samorządowe.

W 1945 r. miasto zostało włączone do Polski. Działający tu ośrodek radiologiczny po katastrofie elektrowni w Czarnobylu jako pierwszy w Polsce odkrył napływ skażonych mas powietrza znad Czarnobyla.

 

 



Nikt jeszcze nie napisał komentarza

Dodaj własny

Dodaj komentarz

X
- Enter Your Location -
- or -
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter