Muzyczny park w Żelazowej Woli

Park w Żelazowej Woli

Postanowienie noworoczne zostało wypełnione. Pod koniec lipca wybraliśmy się ponownie do Muzeum Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli, aby w pełni móc podziwiać piękno otaczającego muzeum parku. Pogoda była wspaniała, humory dopisywały a zapach lata unosił się dookoła. Ze względu na to, że była to sobota trafiliśmy na koncert chopinowski. Usiedliśmy na ławce w cieniu drzew i przenieśliśmy się na chwilę do czasów sławnego kompozytora i pianisty – zwanego poetą fortepianu.

Poniżej znajdziecie opis tego pięknego miejsca, moje wrażenia z wycieczki oraz wytłumaczenie, czemu tutaj wróciliśmy. Dodałam również najnowsze zdjęcia.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Dom urodzenia Fryderyka Chopina

ładowanie mapy - proszę czekać...

Dom urodzenia Frygeryka Chopina: 52.257172, 20.311639
marker icon
icon-car.png Fullscreen-Logo
Dom urodzenia Frygeryka Chopina

 

Ostatnio moja druga połowa zapytała się mnie, czy jedziemy do Muzeum Biograficznego Fryderyka Chopina do Żelazowej Woli, a ja w odpowiedzi zaczęłam się śmiać. Co wywołało moją reakcję? – nasz spóźniony jak zwykle zapłon.

Muzeum Fryderyka Chopina było jednym z pierwszych miejsc, które zwiedziliśmy na początku naszej znajomości. Wyprawa była bardzo romantyczna, chociaż nie ukrywam, że miałam obawy, aby wsiąść do samochodu z nie do końca jeszcze poznanym chłopakiem i pojechać poza Warszawę.

Żelazowa Wola znajduje się w powiecie sochaczewskim, na skraju Puszczy Kampinoskiej, 54 km od Warszawy. To właśnie tutaj przyszedł na świat Fryderyk Chopin. Aktualnie jest to miejsce licznie odwiedzane przez turystów i miłośników muzyki zarówno z kraju, jak i z zagranicy. Od roku 1959, co roku, od pierwszej niedzieli maja do ostatniej niedzieli września, trwa tutaj sezon koncertów chopinowskich. Park, podobnie jak wszystkie budynki mieszczące się w nim, jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych.

Chyba nigdy nie zapomnę tej naszej wycieczki. Była połowa stycznia około godziny 15:00, kiedy dotarliśmy na miejsce. Budynek wejściowo-reprezentacyjny jest bardzo okazałym pawilonem. Po wejściu do środka przywitał nas miły Pan, który dał nam audio-przewodniki i poprosił o numer telefonu. Dopiero później dowiedzieliśmy się w jakim celu.

Zadowoleni ruszyliśmy za strzałkami wskazującymi kierunek zwiedzania. W tym miejscu nadszedł czas na przybliżenie wam trochę historii. W majątku Skarbków, czyli w tym miejscu gdzie się teraz znajdujemy, guwernantem był ojciec Fryderyka Chopina – Mikołaj Chopin. Jak się zapewne domyślacie, to właśnie tutaj Mikołaj poznał swoją żonę Justynę z domu Krzyżanowskich. Była to krewna gospodarzy, uboga szlachcianka. Zajmowała się ona dworem i pomagała w gospodarstwie, w zamian za mieszkanie i utrzymanie.

Po ślubie Chopinowie zamieszkali w oficynie dworskiej, gdzie 1 marca 1810 roku urodził się Fryderyk. Jesienią tego samego roku rodzina przeprowadziła się do Warszawy, ale kilkakrotnie, podczas wakacji i świąt, odwiedzali majątek Skarbków.

Niestety, dwór Skarbków spłonął i pod koniec XIX wieku na terenie dawnego majątku znajdowała się tylko zrujnowana oficyna. W 1894 r. z inicjatywy Milija Bałakiriewa (rosyjskiego pianisty i wielbiciela Chopina) przed oficyną stanął pierwszy w Polsce pomnik polskiego kompozytora. Obecnie znajduje się on w głębi parku. W roku 1929 oficynie nadano reprezentacyjny kształt dworku polskiego, z kolumnowym gankiem i zrobiono tu muzeum. Jest to parterowy, prostokątny budynek z gankiem. Wewnątrz znajdziemy przedmioty z czasów Fryderyka: obrazy, meble, instrumenty i fragmenty jego twórczości. Istotnym elementem ekspozycji jest opowieść dobiegająca do nas z audioprzewodnika i dlatego liczba rekwizytów jest ograniczona. W dawniej kuchni utworzono pokój z pięknym piecem kaflowym, w pokoju ojca jest teraz salonik muzyczny z fortepianem. Mieści się również tutaj jadalnia, pokój dziecięcy i pokój matki, gdzie przyszedł na świat Fryderyk Chopin. Uwagę przyciągają również belkowane stropy, które są ozdobione polichromią z motywami roślinnymi. Układ wnętrz ma charakter tylko symboliczny, ponieważ niestety ich rozkład za czasów Chopina nie jest znany. Jak dla mnie wnętrze oficyny jest miejscem osobistego poznania oraz poczucia klimatu i przestrzeni. Każde stanowisko ma swój numer, który możemy wybrać w naszym audioprzewodniku i posłuchać informacji z nim związanych oraz usłyszeć wybrane dzieła kompozytora.

Nuty z twórczością Fryderyka Chopina
Audioprzewodnik oprowadzi nas również po pięknym parku otaczającym dworek. Park powstał w latach 1932-39 i jest jednym z najciekawszych przedsięwzięć ogrodniczych zrealizowanych  w dwudziestoleciu międzywojennym. Stworzono tarasy, wykorzystano naturalne ukształtowanie terenu i stworzono zbiorniki wodne. Uregulowano brzegi rzeki Utraty, zaplanowano budowę estrady, powstały altany, ścieżki, pergole i alejki. Podczas budowy i odnowy parku przeciągnięto pod ziemią 120 kilometrów rur nawodnienia i 30 kilometrów kabli elektrycznych, które oświetlają park po zachodzie słońca. Specjalny system nagłośnienia pozwala słuchać koncertów w każdym zakątku parku. Na terenie parku znajdziemy wizerunki Fryderyka Chopina: obelisk w jednej z dalszych alejek, pomnik w brązie wykonany przez Józefa Gosławskiego, popiersie autorstwa Stanisława Sikory. Na siedmiu hektarach można zobaczyć około 10. tys. gatunków drzew, krzewów, bylin i roślin cebulowych z kraju i ze świata. Wszystkie są omówione w audioprzewodniku. Niestety problem w tym, że my byliśmy tutaj, gdy drzewa nie miały liści a śnieg leżał na ziemi.

Opisywana tak pięknie roślinność nie pomogła nam w zlokalizowaniu konkretnego gatunku, ponieważ o tej porze roku każde drzewo wygląda tak samo – przynajmniej dla mnie. Zapewne botanik, by się połapał co i jak, ale my jakoś nie mogliśmy. Co jakiś czas dzwonił do mojego męża (ówczesnego chłopaka) telefon, ale niestety dzwoniący nie miał szczęścia, ponieważ nieznany numer nie interesował właściciela telefonu. Po którymś razie powiedziałam, że może warto odebrać, bo może to coś ważnego, ale mój argument nie był chyba przekonywujący, ponieważ aparat ciągle wygrywał melodyjkę.

Mazurek - Mostek na UtracieMazurek – Mostek na Utracie

Szeroka, kasztanowa aleja główna zaprowadziła nas od dziedzińca do bramy głównej. To tutaj grał młody Fryderyk na wystawianym z salonu fortepianie, gdy przyjeżdżał w odwiedziny do Żelazowej Woli. I tak oto tą alejką wróciliśmy do budynku „Preludium”, gdzie czekała na nas zmartwiona i zniecierpliwiona obsługa. Uprzejmie poinformowali nas, że od dłuższego czasu starają się z nami skontaktować telefonicznie, ponieważ godziny zwiedzania dobiegły końca. Ależ mi się zrobiło głupio. Dobrze, że dotarliśmy do wyjścia pięć minut po zamknięciu, a nie później. Za nami przyszło też małżeństwo z dzieckiem, więc trochę mi się polepszyło, że nie byliśmy jednak ostatni. Powodem naszego zagubienia w czasie był park. Usilnie staraliśmy się dojść do tego, które drzewa i krzewy są tymi opisywanymi w audioprzewodniku. Nieźle się przy tym bawiliśmy.

W drodze powrotnej do domu postanowiliśmy, że koniecznie trzeba tutaj wrócić na wiosnę albo latem, kiedy park będzie w rozkwicie i wtedy bez problemu dowiemy się, jak wygląda kalifornijska jodła, amerykańska sosna, japoński berberys czy intrygujące cierniste pigwowce z Chin.

Park w Żelazowej Woli

Nasz powrót do Żelazowej Woli planowaliśmy co roku. W końcu postanowiliśmy udać się tam latem tego roku…Niestety jakoś za szybko nastała jesień i znowu nie zdążyliśmy. W końcu mój mąż, teraz w połowie grudnia, namyślił się, że trzeba wreszcie tam pojechać i zadecydował plan wcielić w życie w ten weekend. Już chyba teraz wiecie dlaczego na jego propozycję udania się do Żelazowej Woli wybuchnęłam śmiechem. On też zaczął się śmiać ze swojego pomysłu na spontaniczną wycieczkę i ze wspomnień, które wiążą się z tym miejscem. No cóż, może w przyszłym roku uda nam się zrealizować ten plan. Chyba już wiem jakie będzie moje postanowienie noworoczne – Park Chopina w Żelazowej Woli.

 



Nikt jeszcze nie napisał komentarza

Dodaj własny

Dodaj komentarz

X
- Enter Your Location -
- or -
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter