Zamek Krzyżtopór

DSC09168

Astrologia, magia, skarb, Biała Dama i … akwarium. To właśnie te elementy charakteryzują Zamek Krzyżtopór – palazzo in fortezza.

Nawet nie wiem, w którym momencie zrodziło się moje zainteresowanie do zwiedzania Zamków. Odkąd się poznaliśmy z moim mężem, to ciągle jeździmy po świecie w poszukiwaniu tych tajemniczych budowli. Niestety większość z nich to przeważnie ruiny, ale znajdziemy też takie, które zachowały się w dobrym stanie.

Najpiękniejszy i najbardziej zamkowy zamek jaki do tej pory widzieliśmy, znaleźliśmy w Ujazdowie. Jest to wieś położona w województwie świętokrzyskim, w gminie Iwaniska. Zamek nosi dumną nazwę Krzyżtopór. Pełen jest odniesień do astrologii i magii. Ku naszemu zdziwieniu i wielkiemu zadowoleniu zamek udostępnia zwiedzającym wszystkie swoje zakamarki. Bez problemu możemy chodzić podziemiami, piwnicami i komnatami tego pięknego bastionu. Dobrze, że akurat mieliśmy przy sobie latarkę, ponieważ niektóre pomieszczenia spowite są całkowitą ciemnością. Bez jej światła nie zwiedzilibyśmy połowy zamku. Czuliśmy się niczym Indiana Jones, kiedy przeszukiwaliśmy tajemnicze podziemne korytarze tej wielkiej twierdzy.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Krzyżtopór

ładowanie mapy - proszę czekać...

Krzyżtopór: 50.714266, 21.310097
marker icon
icon-car.png Fullscreen-Logo
Krzyżtopór

 

Na miejsce lokalizacji bastionu wybrano cypel skalny wzniesienia, otoczony z dwóch stron wąwozami, a z trzeciej strony podmokłym terenem stworzonym przez ciek wodny.  Na basztach rozmieszczono stanowiska artyleryjskie, a wjazd po drewnianym zwodzonym moście dodatkowo zabezpieczała wysoka wieża. To właśnie tutaj dostrzeżemy pierwsze tajemnicze symbole, które charakteryzowały właściciela: Krzyż – oznacza wielkość wiary fundatora, oraz Topór – herb rodzinny Ossolińskich. Dodatkowo nad bramą wjazdową do zamku widać tajemniczy hieroglif, przypominający literę „W”. Według aramejskiej księgi kabały, symbolizuje ona wieczne trwanie tego miejsca. Po dziś dzień, spacerując po malowniczych ruinach, widzimy, ile pracy włożono w budowę tego wielkiego bastionu. Wszystko ma tutaj określone miejsce i  znaczenie to rzeczywiste, i to astrologiczne. Na dużą uwagę zasługuje ośmioboczna baszta, w podziemiach której ciągle płynie źródełko. Zaopatrywało ono zamek w wodę. Woda nosi nazwę  Krzyżtopożanka. Jest podobno bardzo smaczna i ma właściwości lecznicze. Ja osobiście nie próbowałam.

Widok na sklepienie wierzy oktagonalnejWidok na sklepienie wierzy oktagonalnej

O wielkości budowli świadczy fakt, że przed wybudowaniem Wersalu, był to największy kompleks pałacowy w Europie. Zamek w pełni swej świetności funkcjonował zaledwie przez 11 lat. Symbolizuje on czas ukryty w postaci kalendarza, ponieważ: miał tyle okien ile jest dni w roku, tyle komnat ile jest tygodni, tyle sal ile jest miesięcy, oraz tyle baszt ile jest pór roku. Zamek był odzwierciedleniem wszelkich luksusów. Wyobraźcie sobie, że nawet konie w stajniach jadały z marmurowych żłobów. Stajnie zamkowe posiadają świetne właściwości akustyczne, i warunki tam panujące są tak dobre, że można by było nawet organizować tutaj małe koncerty. Dawniej na ścianach znajdowała się galeria przodków rodziny Ossolińskich, co oczywiście świadczyło o potędze rodu oraz jego zasługach.

Gdy przejdziemy przez bramę naszym oczom ukaże się trapezowaty dziedziniec pałacowy, wzdłuż którego biegną jednopiętrowe boczne skrzydła. Na wprost znajduje się pałac wzniesiony na planie prostokąta, który posiada, w środku korpusu, eliptyczny dziedziniec. Idąc prosto dotrzemy do prostokątnego skrzydła pałacu. To właśnie tutaj znajdowała się reprezentacyjna część zamku z jadalnią i salą balową. Jadalnia znajdowała się na pierwszym piętrze, a nad nią była sala taneczna. Sala jadalna była niezwykłym miejscem z dwóch względów. Znajdowała się  w ośmiobocznej baszcie i według opisów, posiadała strop wykonany ze szkła  i to tutaj właśnie mieściło się wielkie, słynne akwarium.

Nowinką techniczną były windy, którymi transportowano żywność ze spichlerza na wyższe kondygnacje. Jedna z wind znajdowała się również obok komnaty jadalnej dzięki czemu służba nie musiała chodzić po piętrach, aby zanieść gorącą potrawę. Krzyżtopór posiadał toalety, które znajdowały się nawet w części przeznaczonej dla służby. Najprawdopodobniej Krzysztof Ossoliński posiadał łaźnię. Ślady po niej można znaleźć w pobliżu czworobocznej klatki schodowej. Wentylacja jak i ogrzewanie były dopracowane do tego stopnia, że kominki znajdujące się tylko w niektórych komnatach pałacu ogrzewały większość budynku.

W jednym z podziemnych pomieszczeń, zobaczycie drobne stalaktyty i stalagmity powstałe wskutek 300-letniego przecieku, wody opadowej, przez sklepienie ze skały wapiennej. Na terenie zamku, w miejscu dawnych ogrodów w stylu francuskim, znajduje się skromny krzyż. Jest on upamiętnieniem więźniów z Ostrowca rozstrzelanych tutaj w 1944 r. przez żandarmerię niemiecką. Powodem egzekucji był atak polskich partyzantów na samochód niemieckiego starosty Oporowa. W wyniku ostrzału zmarła ciężarna żona starosty.



1 komentarz

Dodaj własny

Dodaj komentarz

X
- Enter Your Location -
- or -
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter